Żółte strzemię jeździeckie zawieszone na brązowym puślisku. W strzemieniu czarny but z klamrą.
Amortyzowane strzemiona jeździeckie w kolorze srebrnym. Projekt dla marki Winderen.
Schemat budowy strzemienia jeździeckiego wyposażonego w dwa elastomerowe absorbery energii.
Amortyzowane strzemiona jeździeckie Winderen. Rysunek eksplodujący pokazujący układ części składowych.

Amortyzowane strzemiona
jeździeckie Winderen

Genezy tego projektu należy szukać w istocie wyczynowego jeździectwa. Otóż ludzie związani bezpośrednio z tym sportem, uprawiający go aktywnie, stworzyli markę Winderen. Szybko dostrzegli problem urazów stawów jeźdźca wynikający ze znacznych obciążeń podczas wykonywania skoków przez przeszkody. Zaproponowali więc rozwiązanie polegające na amortyzacji obciążeń w krytycznych momentach przez zastosowanie elastomerowych wkładek do strzemion. Oczywiście amortyzowane strzemiona jeździeckie były już obecne na rynku, jednak nowością było zastosowanie dwóch amortyzatorów jednocześnie – pod stopą jeźdźca i przy połączeniu strzemienia z puśliskiem. Wobec tego pozostało jeszcze ideę przetworzyć w realny produkt.

Projektując nowe strzemiona, w pierwszej kolejności postawiłem na dynamiczną formę, adekwatną do charakteru sportu. Obiekt składa się z trzech zasadniczych elementów – odlanego z aluminium szkieletu, podstawy stopy jeźdźca zwanej tarką, mieszczącej dolny absorber, oraz obudowy absorbera górnego. Tarka to dwie sztywne wypraski z tworzywa sztucznego pomiedzy którymi znajduje się elastomerowy blok. Specjalnie załamane w formie uskoków fragmenty powierzchni wewnętrznych szkieletu blokują od góry ten układ, dając jednocześnie swobodę ugięcia w dół. Jednocześnie kształtowanie zarówno szkieletu, jak i wyprasek tarki umożliwia regulację kąta podparcia stopy po poluzowaniu wkrętów stabilizujących całość podzespołu. Z kolei drugi absorber to elastomerowa wkładka między szkieletem a płytką, z której wystaje ucho puśliska. Układ ten jest zamknięty w tworzywowej osłonie zatrzaskiwanej w górnej części szkieletu.

Wszystkie te elementy zachowują spójność formy, gdzie pewne kształty ze sobą korespondują i wzajemnie z siebie wynikają. Innymi słowy, punktem wyjścia była bryła bazowa strzemienia, którą następnie podzieliłem na poszczególne części. Dodatkowo postawiłem na prostotę i łatwość montażu, minimalizując połączenia gwintowe jedynie do dwóch – maksimum funkcji przy minimum liczby detali.